
Jeśli jesteś freelancerem, to dobrze znasz to pytanie: „Ile za to?”.
Niektórzy zacinają się i rzucają stawkę z sufitu. Inni szukają podobnych ofert na OLX albo grupach na Facebooku. A jeszcze inni zaniżają, „żeby tylko mieć klienta” — a potem pracują 12 godzin dziennie za stawkę niższą niż najniższa krajowa.
Znam ten temat od podszewki, bo sam zaczynałem jako freelancer i przez lata uczyłem się wyceniać nie tylko usługę, ale przede wszystkim swoją wartość.
W tym wpisie nie będzie ładnych haseł typu „ceń się wysoko, bo jesteś tego wart”.
Będzie konkret: jak wyceniać swoją pracę tak, żeby nie dokładać do interesu, nie tracić klientów i nie pracować za darmo.
Spis treści
1. Najgorsze podejście? „Ile klient chce zapłacić”
To droga donikąd. Klient zazwyczaj nie wie, ile coś powinno kosztować.
A jeśli wie, to często i tak chce mniej.
Twoim zadaniem nie jest dopasowywać się do budżetu klienta, tylko określić, ile realnie kosztuje Twój czas, wiedza, doświadczenie i odpowiedzialność.
2. Policz swój koszt godziny
Weź kalkulator i policz:
- Ile chcesz zarobić miesięcznie? (netto)
- Ile realnych godzin jesteś w stanie pracować w miesiącu? (nie 160 — realnie!)
- Ile czasu zajmuje Ci pozyskiwanie klientów, maile, poprawki, fakturowanie itd.?
💡 Przykład:
Chcesz zarabiać 6 000 zł netto miesięcznie. Pracujesz efektywnie 100 godzin.
Stawka minimalna = 60 zł/h
Dodajesz bufor na ZUS, podatki, poprawki – wychodzi 80–100 zł/h jako rozsądne minimum.
3. Ustal stawkę za usługę, nie za godzinę
Klient nie kupuje Twojej godziny. Kupuje efekt.
Dlatego najlepiej wyceniać projektowo:
- strona www = 1 500 zł
- blog z 4 podstronami + optymalizacja = 2 500 zł
- landing page pod reklamę = 1 200 zł
Każdy projekt ma swój zakres. Im więcej elementów, tym wyższa cena. Nie zaniżaj, bo „to tylko strona”. Jeśli robisz ją 4 dni, to nie może kosztować 300 zł.
4. Uwzględnij ukryty czas: poprawki, kontakt, brief
Freelancer nie pracuje tylko nad głównym plikiem. Dochodzi:
- kontakt z klientem,
- ustalanie szczegółów,
- poprawki,
- testy i przekazanie projektu.
Jeśli tego nie wliczasz w cenę, to pracujesz za darmo — i jeszcze masz pretensje do klienta.
A wystarczy na początku uwzględnić to w ofercie. Np. „w cenie są 2 tury poprawek, dodatkowe płatne 100 zł/h”.
5. Nie bój się mówić: „To kosztuje X zł”
Wiele osób boi się rzucić konkretną kwotę. Bo „stracę klienta”.
Prawda jest taka, że dobry klient szanuje jasne warunki.
Jeśli ktoś mówi: „Drogo!”, odpowiadam spokojnie:
„Moja praca obejmuje X godzin, gwarancję działania i wsparcie. Uważam, że cena jest adekwatna do jakości.”
Jeśli nie pasuje — nie szkodzi. Szanuj swój czas.
6. Ucz się zlecenie po zleceniu
Zapisuj ile zajęło Ci dane zadanie. Ile było poprawek. Jak wyceniałeś, a ile wyszło realnie.
Po 5–10 projektach będziesz już wiedział, ile „naprawdę” kosztuje zrobienie bloga czy sklepu. I przestaniesz się stresować, że zaniżasz lub przeszacowujesz.
Podsumowanie
Wycena to nie magia. To matematyka i doświadczenie.
Z czasem nabierzesz wyczucia, ale od czegoś musisz zacząć.
Nie bój się powiedzieć uczciwie, ile kosztuje Twoja praca. Bo jeśli Ty tego nie powiesz, klient sam sobie to wymyśli — i zazwyczaj nie będzie to kwota, jakiej oczekiwałeś.
👉 Chcesz, żebym rzucił okiem na Twoją ofertę albo pomógł Ci wycenić usługę? Napisz. Robiłem to wiele razy i wiem, jak pokazać wartość bez stresu i kombinowania.
Potrzebujesz prostej strony internetowej, a może opieki nad już istniejącą?
Pomagam w tworzeniu czytelnych stron WordPress oraz dbam o ich bezpieczeństwo, aktualizacje i sprawne działanie. Bez zbędnych komplikacji, za to z realnym wsparciem i doradztwem dopasowanym do Twoich potrzeb. Skontaktuj się i zobacz, co da się zrobić.





