
Od lat mówi się, że szybka strona to lepsze SEO, większa konwersja i zadowolony użytkownik. Niby banał, ale… nadal widuję strony, które ładują się jakby miały w tle modem z 2002 roku. A przecież mamy 2025. W teorii wszystko powinno działać błyskawicznie. Tylko teoria nie zawsze idzie w parze z praktyką.
Przyjrzałem się więc temu, co dziś faktycznie przyspiesza ładowanie strony, a co jest zwykłym przerostem formy nad treścią – albo wręcz chwytem marketingowym.
Spis treści
Co naprawdę działa w 2025 roku?
1. Statyczna wersja strony i cache po stronie serwera
To nadal król prędkości. Generowanie statycznych HTML-ów na podstawie dynamicznych treści z WordPressa to coś, co po prostu działa. Korzystam m.in. z WP Super Cache albo bardziej zaawansowanego LiteSpeed Cache, jeśli hosting na to pozwala. Różnica? Strona przestaje myśleć, a zaczyna po prostu się wyświetlać.
Co daje:
- skrócenie czasu TTFB,
- mniejsze zużycie zasobów CPU,
- stabilność przy większym ruchu.
2. Optymalizacja obrazów + WebP
Obrazy to najcięższy element ładujący się na stronie. Jeśli ktoś dziś jeszcze wrzuca zdjęcia z Canvy jako JPG po 3 MB, to powinien się uderzyć w czoło. Od dawna korzystam z konwersji do WebP (najczęściej przez przekonwertowanie obrazu od razu do formatu WebP na stronie www.photopea.com) i ręcznego dopasowania rozdzielczości (1280×720 lub mniejsze, jeśli wystarczy).
Co daje:
- nawet 70% mniej danych do pobrania,
- poprawę oceny Google PageSpeed,
- lepsze wrażenia na urządzeniach mobilnych.
3. Lazy Load z wyłączeniem elementów nad „foldem”
Lenistwo czasem popłaca – przynajmniej, jeśli chodzi o ładowanie zasobów poniżej widocznego obszaru ekranu. Lazy Load powinno być dziś domyślne, ale… nie wszystko. Najczęściej wyłączam je dla głównego zdjęcia, logo i pierwszego baneru. Reszta może spokojnie poczekać.
A co jest przereklamowane?
1. Google AMP – martwy projekt, który nie chce umrzeć
Jeszcze do niedawna był to „must-have”, dziś? Trup. Google AMP nie daje już boosta w rankingu, a jego obsługa tylko komplikuje kod strony. Ogranicza swobodę stylistyczną, psuje analitykę i często robi więcej szkody niż pożytku.
Wniosek? Omijam szerokim łukiem.
2. CDN dla małych stron lokalnych
CDN (np. Cloudflare, Bunny.net) jest super, ale… nie zawsze potrzebny. Jeśli masz stronę tylko na Polskę, hostujesz ją na szybkim serwerze w Warszawie i nie obsługujesz gigabajtów danych – to po co Ci CDN? Tylko dokładka do konfiguracji, która niewiele zmienia.
3. 100/100 w Google PageSpeed – złudna obsesja
Ten mit ciągle żyje. Wiele osób myśli, że osiągnięcie zielonego wyniku w PageSpeed = SEO sukces. Bzdura. Lepiej mieć wynik 85 i funkcjonalną stronę, niż 100 i pociętą wersję z powyłączanymi skryptami i paskudnymi czcionkami. To użytkownik, a nie bot Google, kupuje Twój produkt.
Kilka rzeczy, które warto jeszcze ogarnąć
- Używaj czystego motywu – np. Blocksy, Kadence, Astra. Ciężkie page buildery to największy wróg szybkości.
- Usuń nieużywane wtyczki – każda aktywna to potencjalny zapychacz.
- Połącz pliki JS i CSS – ale z głową, bo zbyt agresywna minifikacja potrafi zepsuć layout.
Moje podejście
Nie robię strony pod Google. Robię ją dla ludzi, ale optymalizuję tak, żeby nie cierpieli czekając na załadowanie. Łączę minimalizm techniczny z efektem „wow” na froncie. Nie zawsze się da, ale właśnie dlatego testuję. Testuję wszystko – od zmiany formatu obrazów po własne reguły .htaccess.
To nie jest rocket science. To tylko WordPress. Tylko trzeba go traktować poważnie, a nie jak klocki Lego do samodzielnego składania bez instrukcji.
Podsumowanie
Optymalizacja ładowania strony w 2025 roku nadal opiera się na zdrowym rozsądku. Nie trzeba mieć 10 pluginów i pięciu audytów. Wystarczy rozumieć, co naprawdę wpływa na szybkość, a co tylko dobrze wygląda w raporcie.
Jeśli potrzebujesz pomocy przy przyspieszeniu swojego WordPressa – daj mi znać. Robię to od lat, wiem gdzie szukać „wąskiego gardła” i co naprawdę działa. A za puste obietnice typu „100 w PageSpeed” – dziękuję, postoję.
I jeszcze jedno – jeśli planujesz budować stronę opartą o motyw Blocksy, to dobrze trafiłeś. Mam dostęp do wersji Blocksy PRO Lifetime w świetnej cenie. Jeśli chcesz go kupić bez przepłacania – napisz do mnie. Pomogę, skonfiguruję Ci też wszystko jak trzeba.
Potrzebujesz prostej strony internetowej, a może opieki nad już istniejącą?
Pomagam w tworzeniu czytelnych stron WordPress oraz dbam o ich bezpieczeństwo, aktualizacje i sprawne działanie. Bez zbędnych komplikacji, za to z realnym wsparciem i doradztwem dopasowanym do Twoich potrzeb. Skontaktuj się i zobacz, co da się zrobić.





