
No właśnie – w internecie krąży masa mitów. Jedni mówią, że bloga można postawić za darmo, inni że trzeba od razu szykować setki złotych, a najlepiej to tysiąc na start. Prawda? Jak to zwykle bywa – leży gdzieś pośrodku.
Ja patrzę na to tak: jeśli chcesz mieć bloga na własnych warunkach, a nie być lokatorem na cudzej platformie (gdzie jutro mogą Ci zamknąć konto i „pa, pa” po całej pracy), to pewnych kosztów nie unikniesz. Ale wcale nie musisz przepłacać.
Zdarza mi się rozmawiać z klientami, którzy już prowadzą biznes, mają obroty i konkretną markę. I kiedy mówię im, że warto mieć bloga, żeby poprawić pozycję w Google, to patrzą na mnie, jakbym im właśnie zaproponował udział w programie „Rolnik szuka żony”. Po co im blog? A to jest właśnie ten błąd. Bo blog to narzędzie, które działa długo po tym, jak wpis zostanie opublikowany. To sposób na pokazanie klientom, że wiesz, co robisz. I tak – można to zlecić komuś innemu, ale w dzisiejszych czasach trzeba dać coś od siebie, żeby ktoś chciał u Ciebie kupić.
Czego potrzebujesz, żeby zacząć?
Nie będę owijał w bawełnę – jeśli chcesz mieć bloga na własnej domenie, to lista jest krótka:
- Domena – Twój unikalny adres w internecie. Ceny wahają się od 0 zł (w promocji) do około 100 zł rocznie. I od razu rada: nie kupuj domeny za 100 zł tylko dlatego, że była „ładnie opisana w ofercie” – to czyste przepłacanie. Szukaj promocji na pierwszy rok, ale sprawdź też cenę odnowienia (standard to około 100 zł netto, ale znajdziesz taniej). np. tutaj
- Hosting – czyli miejsce, gdzie będzie „mieszkał” Twój blog. Ceny startują od około 50 zł rocznie i dla początkującego bloga to wystarczy. Nie potrzebujesz 50 GB miejsca, 100 kont e-mail i kosmicznych parametrów – to marketingowe bajery. Najniższy pakiet w zupełności wystarczy. Znajdziesz tutaj
- Certyfikat SSL – ta mała kłódka w przeglądarce, która daje Twoim użytkownikom poczucie bezpieczeństwa. Ceny zaczynają się od około 10 zł, ale w większości hostingów dostaniesz darmową wersję Let’s Encrypt. Certyfikat np. kupisz tutaj
- WordPress – silnik bloga, czyli system, na którym wszystko działa. Sam w sobie jest darmowy, a tysiące wtyczek i motywów możesz mieć za 0 zł. Dopiero z czasem, kiedy będziesz wiedzieć czego chcesz, możesz zainwestować w wersje PRO.
- Szablon (motyw) – na start nie potrzebujesz płatnego. Serio. Wybierz coś prostego, darmowego, responsywnego i zacznij pisać. Dopiero później, gdy blog zacznie rosnąć, możesz zainwestować w płatny motyw (koszt od 60 zł do 250 zł jednorazowo). Proponuje Ci zainstalować szybki, lekki motyw Bloksy. Pobrać darmową wersję możesz tutaj, wersje PRO możesz kupić np. u mnie tutaj
Gdzie szukać dobrych ofert?
– Domeny: LH.pl, CyberFolks, Nazwa.pl (uważaj na ceny odnowień).
– Hosting: LH.pl, CyberFolks, Nazwa.pl (szukaj pakietów startowych).
– SSL: zazwyczaj dostaniesz go za darmo w pakiecie z hostingiem. Oprócz Nazwa.pl
Ile to realnie kosztuje?
Zakładając, że wybierzesz najtańszą opcję domeny (około 10 zł brutto na start), hosting za około 60 zł brutto rocznie i darmowy certyfikat SSL, wychodzi nam… około 70 zł brutto na pierwszy rok. Serio. To mniej niż dwa obiady w przeciętnej restauracji. Z moim rabatem 20% na LH.pl będzie cena pizzy…
Czy warto?
Jeżeli chcesz blogować na poważnie – tak. To inwestycja, która szybko się zwróci, jeśli będziesz regularnie tworzyć wartościowe treści. A jeśli nie – stracisz tylko te 70 zł, a nie kilka tysięcy. I właśnie tak powinieneś do tego podejść.
Zawsze mnie dziwi, kiedy przychodzi klient i chce zamówić stronę za kilka tysięcy złotych, nie mając nawet „zielonego” pojęcia o świecie Internetu. Po czym po roku projekt umiera, znika z sieci, a w pakiecie idzie w świat opowieść, jak to „ktoś go oszukał” i że „strona była bez sensu”. A prawda jest często banalna – strona nie działa sama z siebie. Potrzebuje treści, aktualizacji i ruchu, a tego nie zrobi nawet najdroższy projekt, jeśli właściciel kompletnie o nim zapomni i zostawi samemu sobie.
Pamiętaj – blog to narzędzie. Im szybciej zaczniesz, tym szybciej zobaczysz efekty. I co najważniejsze – nie czekaj, aż będziesz „gotowy”. Bo gotowy nie będziesz nigdy.
Na koniec mała prośba ode mnie. Jeżeli zdecydujesz się skorzystać z usług lub produktów, do których podałem linki w tym artykule, to pamiętaj, że są to linki afiliacyjne. Ty nie zapłacisz ani grosza więcej, a ja dostanę parę złotych… które w większości i tak pójdą na karmę dla mojego kota Leona 🐾. Dzięki temu on będzie mruczał z zadowolenia, a ja będę mógł przygotować dla Ciebie kolejne poradniki.
Potrzebujesz prostej strony internetowej, a może opieki nad już istniejącą?
Pomagam w tworzeniu czytelnych stron WordPress oraz dbam o ich bezpieczeństwo, aktualizacje i sprawne działanie. Bez zbędnych komplikacji, za to z realnym wsparciem i doradztwem dopasowanym do Twoich potrzeb. Skontaktuj się i zobacz, co da się zrobić.





